Strzały mongolskie- charakterystyka

Mongołowie z ich niezwyciężonym wodzem Czyngis-chanem od stuleci przykuwają uwagę historyków i miłośników historii. Czyngis-chan w całym okresie swego panowania, tj. 1182-1227 podbił większość terenów Azji i dużą część Europy wschodniej. Jednym z czynników doprowadzających do powstania imperium mongolskiego było użycie na szeroką skalę łucznictwa.

Łuk i strzała – Tajna broń  mongołów

Dla czego łucznictwo miało tak wielkie znaczenie dla Mongołów? Sama taktyka walki powodowała, że oddziały mongolskie miały ścierać się z wrogiem z dużej odległości, co dawało im przewagę nad przeciwnikiem i zmniejszało straty własne. Walka wręcz była prowadzona w ostateczności.  Często stosowano zasadzki, gdzie z daleka w okrążeniu wybijano przeciwnika. Łuk i strzała były przepisem na zwycięstwo okupione małymi stratami.

Lekki jeździec mongolski- jako podstawa armii mongolskiej, wyposażony był w standardzie w dwa refleksyjne łuki kompozytowe. Jeden do strzelania na długie dystanse, a drugi na krótkie. Miał przy sobie dwa kołczany, w których było 60 strzał. Ponadto miał dwa lub trzy oszczepy i lasso. Jego zadaniem było przeprowadzanie zwiadu, osłona własnych oddziałów, śledzenie i pościg za uchodzącym wrogiem. Jak widać taki szeroki zakres obowiązków nie byłby możliwy bez skutecznej broni jakim był łuk mongolski. Warto zaznaczyć, że mongolscy wojownicy byli tak biegli w łucznictwie konnym, że podczas jazdy mogli się schylić i naciągać łuk w siodle, a następnie wypuszczać strzałę w dowolnym kierunku w pełnym galopie. Mongołowie były ekspertami w łucznictwie. Potrafili strzelać konno skierowani do tyłu lub wisząc za bokami swoich koni do ochrony. Wypuszczali strzały, gdy wszystkie cztery kopyta ich wierzchowca były nad ziemią, aby utrzymać swój cel. Mongolscy żołnierze często spali z cennymi łukami, aby zapobiec ich usztywnieniu przy zimnie. W mrozie łuk stawał się w kruchy.

lekka jazda Mongolska

Krótko na temat mongolskiego łuku kompozytowego

Mongolski łuk kompozytowy był większy od innych łuków azjatyckich. Były wygięty i bardzo elastyczny. Budowa jego trwała cały rok. Składał się z drewna, rogu zwierzęcia, ścięgien i kory brzozowej. Charakteryzował się bardzo dużym naciągiem, siłą wystrzału i dynamiką pracy.  Miał siłę 165 funtów i efektywny zasięg 350 jardów. Strzelał dwa razy dalej niż europejskie łuki tamtego okresu i 100 jardów dalej niż wielkie łuki angielskie. Powodowało to dużą dysproporcję do innych łuków w Azji i Europie. Łuk ten był doskonały narzędziem do wywalczenia sobie przewagi w starciu z przeciwnikiem.

Strzały mongolskie najczęściej kojarzą nam się z najazdami tatarów na Europę, ze spaloną i spustoszoną ziemią i tragicznymi losami pojmanych w niewolę białych europejczyków. Przez wieki pociski mongolskich łuków siały zniszczenie w Azji i Europie. Te koczownicze ludy za nic miały sobie europejskie wartości i kulturę.

Źródła historyczne dotyczące strzał mongolskich

Ze źródeł historycznych zachowało się kilka różnych opisów strzał mongolskich. Świadkowie minionych epok-głównie kronikarze i podróżnicy, w różnoraki sposób przedstawiają nam różne interesujące nas szczegóły. I tak o skuteczności strzał mongolskich pisała Tomasz ze Splitu. Napisał on: nie było bowiem żadnego, pancerza ani tarczy czy zbroi, których by nie przebiła strzała wypuszczona z tatarskiego łuku.
Innym ciekawym źródłem mówiącym nam o strzałach mongolskich jest Tajna historia Mongołów. Opisano w niej kilka rodzajów strzał. Podano następujące nazwy:
-angku`a
-kejbur
-ko`oczak (strzelano nią na dużą odległość)
-odoła (strzelano na krótkie dystanse)

Dodatkowe informacje możemy znaleźć w źródłach pisanych z relacji Jana di Piano Carpini. Opisuje on dużą różnorodność strzał. Bojowe, do polowań i do strzelania do bezbronnych ludzi! Podaje nam opis strzały do polowań na ptaki. Były one szerokie na 3 palce ( zapewne chodzi tu o zatępiony grot). Carpini pisze, że tatarskie groty strzał były bardzo ostre, z obu stron zaostrzone jak obosieczny miecz. Każdy wojownik miał przy kołczanie specjalny pilnik do ostrzenia grotów. Groty strzał miały natomiast trzpienie długości kciuka. Inną bardzo ważną informacje napisał potomnym Marko Polo. Dowodził, że każdy wojownik miał łuk i 60 strzał. 30 mniejszych zakończonych krótkim żelaznym ostrzem do przebijania na wskroś z dużej odległości i 30 większych z szerokim ostrzem. Te z kolei były miotane z bliska i wbijały się w twarz, ramiona, przecinają nimi sznury łuków i wielkie szkody wyrządzają. Kolejnym źródłem wiedzy na temat strzał są wydobyte artefakty z grobów pochówkowych dawnych wojowników mongolskich. Dzięki temu mamy możliwość  ujrzenia np. strzał gwiżdżących. Na trzpieniu żelaznego grotu-nad samym liściem przymocowana była bulwiasta nakładka z otworami. Nakładka była kościana. Gwizd był wykonywany ze sklejonego rogu dwuletniego byczka. Takie dane znaleziono w Tajnej historii Mongołów.

Strzały zapalające u mongołów?

Mongołowie stosowali także strzały zapalające. Były one często stosowane przy oblężeniu miast lub twierdz. Niestety nie zachowały się żadne źródła ikonograficzne przedstawiające ten typ strzał. Prawdopodobnie były to proste strzały, na których została nawinięta jakaś szmatka nasączona łatwopalną substancją. Kolejną ciekawą informacją dotyczącą strzał był materiał z jakiego pochodził promień. Najczęściej była to wierzba i brzoza. Aczkolwiek w Tajnej historii Mongołów możemy się dowiedzieć, że wykorzystywano także drewno brzoskwini i jałowca.

Więcej informacji na temat strzał Mongolskich opiszę w następnych artykułach, gdzie zaprezentuje moje własne próby rekonstrukcji.