Category: Wyprawy rok 2008 (page 2 of 2)

Wyprawy, które odbyły się w 2008 roku.

IV Manewry Chorągwi Pomorskiej

23 – 25 maja 2008

To były już IV Manewry Bojowe Chorągwi Pomorskiej. Jak co roku dojechali wszyscy przyjaciele z ościennych grup, a nawet byli nowi. W tym roku gościliśmy: Dziki z Wałcza, Czarną Watahę ze Złocieńca, Raubriterów z Recza, krzyżaków z Warszawy (Pelicanus Invictus), naszego wiecznego najemnika Sławomira z Czaplinka i po raz pierwszy w tym roku (mam nadzieje, że nie ostatni) przedstawicieli Grodu Sokoła z Złocieńca.
Co tu dużo pisać – zbrojni poćwiczyli szyki, powalczyli w ciekawym terenie wałeckiej Cegielni (nie ma jak hałdy piachu), a łucznicy pokazali co umieją.
Do zobaczenia w przyszłym roku.

II Biesiada Wojów Słowiańskich w Baborówku

5 – 6 Kwietnia 2008 roku

Po raz pierwszy w tym roku wybraliśmy się, na zaproszenie zaprzyjaźnionych z nami Wieletów, do Baborówka na II Biesiadę Wojów Słowiańskich.
W sobotę nasi łucznicy uczestniczyli w manewrach bojowych, gdzie mniej lub bardziej skutecznie ostrzeliwaliśmy atakujących i atakowanych. Następnym razem w pacynach będą kamienie – może w ten sposób okuci wojowie poczuja nasze strzały, a dla niegrzecznych przejdziemy na amunicje ostrą. A w niedzielę, podczas dnia otwartego w Stadninie koni Baborówko, pokazywaliśmy jak żyli nasi przodkowie przed wiekami. Były walki, pokazy rzemiosła. Dużym wzięciem cieszyło się strzelanie z łuków i gra w Kubby. I znów kolejne dzieci zaopatrzyliśmy w Styrbjornowe miecze i tarcze.

 

IV Warta przy grobie Pańskim w Kościele św. Antoniego w Wałczu

21 Marca 2008 roku

Już czwarty raz nasi wojowie stali u grobu Pańskiego w Kościele p.w. św. Antoniego w Wałczu. Jest to jedyny raz w roku, gdy „barbarzyńcy i poganie” z naszej drużyny nie palą i nie grabią kościołów, a grzecznie stoją i pilnują.

VII Biesiada Krajeńska w Złotowie

23 Lutego 2008 roku

Tego dnia wybraliśmy się do Złotowa na już  VII Biesiadę Krajeńską. Było to pierwsze w tym roku spotkanie grup rycerzy i wojów z okolic bliższych i dalszych. Wyjątkowo było nas dużo – aż 13 osób.
Spotkaliśmy się ze znajomymi z Polski i w miłej atmosferze, przy jak zawsze smacznym jadle i napitkach, planowaliśmy co będziemy robić na wyjazdach rycerskich w tym roku.
Chwała Księżnej i Durandalowi za tak miłą i przyjacielską atmosferę.

 

Newer posts