A tak dla Przypomnienia – Mała Archeologia BRB

A teraz ponownie wrócę do książki Roberta Kraszczuka.
Otóż zanim wziąłem ją do ręki, z dużym „lekceważeniem” spoglądałem na obszary sąsiadujące od zachodu z powiatem złotowskim. Moja powierzchowna – jak się miało okazać – wiedza o tamtejszej archeologii, zbudowała, ponownie bezpodstawne, przekonanie, że archeologia Ziemi Wałeckiej nie może być dla tej złotowskiej żadną konkurencją.

Po pierwsze zaskoczyła mnie zasobność tej książki. Okazało się, że autor stworzył katalog stanowisk archeologicznych nie tylko na podstawie dostępnej literatury, ale odwiedzał w tym celu muzea, archiwa, urzędy konserwatorskie; dogrzebując się zapomnianych, lub zaniechanych informacji. Ba! co może najważniejsze w jego staraniach, dotarł do kolekcjonerów starożytności, przepytał ich na okoliczność odkryć i zadokumentował najciekawsze z nich. Zadał sobie również trud odpowiedzi na pytanie o dzisiejszy stan zachowania, na przykład grodzisk; a już zupełnie mnie rozbroił swoimi poszukiwaniami w internecie, dzięki czemu zdobył bezcenne dla archeologii informacje o dziejach muzealnictwa w tym regionie i o badaniach międzywojennych; czego efektem są chociażby unikatowe wizerunki kapitalnych pocztówek archeologicznych wyemitowanych przez ówczesne Landesmuseum Schneidemühl, czyli Muzeum Krajowe dawnej prowincji Grenzmark Posen-Westpreussen w Pile.

Tym to sposobem mamy do dyspozycji zbiór dobrze ułożonych informacji o wielu nie znanych profesjonalistom faktach odkryć. Dla każdego, kto próbował chociaż raz spojrzeć na pradzieje Ziemi Wałeckiej, jawiącej się denerwująco jako przysłowiowa „biała plama”, jest to z jednej strony ogromne zaskoczenie; z drugiej natomiast wysoce pożądana wskazówka dla ukierunkowania dalszych badań.
Jest jeszcze jedna, godna podkreślenia rzecz. Autorem książki jest Amatorem…! To powoduje że jego praca budzi w dwójnasób szacunek i podziw. Ponownie historia zatoczyła koło i tak jak na przełomie XIX i XX wieku porządkowaniem wiedzy o starożytnościach zajmowali się regionaliści, uprawiający na co dzień najczęściej odległe od archeologii zawody, tak w przypadku Ziemi Wałeckiej trzeba było czekać objawienia Roberta Kraszczuka, który w cieniu swojego warsztatu stolarskiego zbudował pomnik dla tutejszej archeologii. Po prostu na dzisiejsze czasy rzecz nieprawdopodobna.

Autor opisywanej książki ma jeszcze jeden dar, który sprawia, że nie powiedział ostatniego słowa. Dzieli się on radośnie swoimi odkryciami z profesjonalistami, ale też dzielnie walczy o ochronę archeologicznego dziedzictwa kulturowego . To rzadki przypadek zaangażowania i pokory wobec materii którą się zainteresował.

Książka „Ziemia zapomniana. Przewodnik po Ziemi Wałeckiej i okolicach na podstawie znalezisk od neolitu po średniowiecze” stoi w mojej bibliotece na wyciagnięcie ręki. Często z niej korzystam. Z satysfakcją stwierdzam też, że przebojem weszła ona do literatury przedmiotu, stanowiąc ważne odniesienie dla konstruowania tez na temat prahistorii obszarów położonych na północ od Noteci.

Prof.dr hab.Andrzej Kokowski
Robert Kraszczuk – „Ziemia zapomniana. Przewodnik po Ziemi Wałeckiej i okolicach na podstawie znalezisk od neolitu po średniowiecze, Wałcz 2011.- s.199.
Regionalne Towarzystwo Historyczne Ziemi Wałeckiej
Studia i materiały do dziejów ziemi wałeckiej nr.4 Wałcz 2013 s.226-229

Polsko-Niemieckie Spotkanie Na Miedzy w Tucznie – 15.07.2017 z udziałem Komandoria Krone

10-lecie Grupy Odtwórstwa Historycznego „Belhird”

W weekend 31.09 – 2.10 wysłannicy naszej drużyny pojechali do Trollborga, aby odwiedzić przyjaciół i spojrzeć jak tam nasza chata się trzyma. Zamierzamy tam wracać nie raz!

Geplaatst door Bractwo Rycerzy Bezimiennych- Drużyna Wojów Grodu Wałcz op dinsdag 3 oktober 2017

70 lat Koła Łowieckiego nr 7 w Wałczu

IV Turniej Łuczniczy – Strączno 2017

W późny wrześniowy weekend 22-24 .09.2017 niedaleko grodzisku w Strącznie na terenie Gminy Wiejskiej Wałcz, został zorganizowany przez Bractwo Rycerzy Bezimiennych – Drużyna Wojów Grodu Wałcz IV turniej łuczniczy. Przyjechali do nas goście ze Szczecina, Poznania, Bydgoszczy i Kołobrzegu. Pomimo pogody wszystkie konkurencje się odbyły, choć nie obyło się bez paru wywrotek na mokrej trawie, ponieważ nasi uczestnicy musieli biegać po stromych zboczach wzgórz, sprawdziliśmy jak strzelają z dużych odległości a także czy potrafią balansować na równoważni. Nagrody po raz pierwszy od trzech lat wyszły poza naszą drużynę i się z tego powodu cieszymy. W przerwie w strzelaniu wszyscy uczestnicy uraczyli się kiełbaskami i pieczywem, a także ogrzali się przy ognisku, bo całodziennym szyciu w deszczu. Już teraz serdecznie zapraszamy za rok a wszystkich chętnych którzy interesuje strzelanie z łuku, zapraszamy na niedzielne treningi o godzinie 9.00 na Chrząstkowe gdzie grupa ma swoją strzelnice. Wszelkie informacje na stronie bractwa lub pod telefonem do Bogumiła 600 892 845.

« Older posts